poniedziałek, 23 czerwca 2014

3 Peleryna

Kiedy po uczcie szli do pokoju gryffonów zobaczyli kogoś biegnącego w czarnej pelerynie. Tedy ruszył za nim ale jakimś cudem teleportował się.  Jo ( drugi prefekt ) poszła zawiadomić Nevila który zajmował stanowisko opiekuna gryffonów.  Reszta znowu ruszyła prosto ku portrecie Grubej damy. W tle było słychać pomruki zaciekawienia. 
- Hasło. -zawołała Gruba Dama
- Czekoladowe żaby. - rzekł Tedy prefekt
Kuzyn Ala zaprowadził ich do dormitoriów. Al dzielił pokój z Jackiem, Dave, Arthur. W jego roczniku było jeszcze 2 innych chłopców w oddzielnym dormitorium: Jonathan i Tommy.  Dave był niskim chudym lekko rudawym chłopcem z piegami i niebiesko-zielonymi oczami.  Jack bym wysokim lekko grubym szatynem z piwnymi oczami. Arthur był średniego wzrostu o piwnych oczach i blond włosach. Jonathan był wysokim brunetem z niebieskimi oczami. Tommy był z nich najwyszszy. Miał czarne gęste włosy, trochę grubszy  niż inni . Miał piwno-szare oczy. Al nie mógł zasnąć. Ciągle myślał o Kejt.  Żeby oderwać myśli od tej pięknej dziewczyny zaczął wymyślać imię dla sowy. W końcu nazwał go Godryk. Kiedy już zasnął ciągle śniła mi się ta sama peleryna. Czuł w tedy się dziwnie. Obudził się zlany potem, ale nie pamiętał co mu się śniło. Kiedy zszedł do wielkiej sali dostał plan zajęć. 
  1. 8:00 10:00 Eliksiry Pani Profesor Wasley 
  2. 10:00 11:00 zielarstwo Pan Profesor Longbooton 
  3. 11:00:12:00  zaklęcia Pani Profesor Lovegood 
  4. 12:15 13:15 O.P.C.M  Pani Profesor Potter
  5. 13:15 14:15 transmutacja Pan Profesor  McCras
- Nieźle się zapowiada Rose. -rzekł Al.
- Tak. Pierwsza lekcja z moją mamą! - odpowiedziała podekscytowana 
- Siedzisz ze mną? - zapytał Al  Rose. 
- Nie mogę. Siedzę z Anabeth - Rose wskazała blondynkę z szarymi oczami.
- Hej jestem Katniss - zagadała wysoka  brunetka z piwnymi oczami.
- Cześć jestem Albus- powiedział niepewnie
Nagle pojawiła się Kejt. i obwieściła:
- Pierwszoroczniaki mogą mieć miotłę pod warunek że dostaną się do drużyny! Zwolniły się aż 4 miejsca!  Szukający  pałkarza i jedno ścigającego oraz obrońca!  Casting jutro! - wykrzyczała
Albus myślał że padnie. Jest niemal najlepszy na pozycji szukającego. James jest w drużynie na pozycji ścigającego. Rose pewnie będzie obrońcą jeśli będzie chciała. Jest bardzo szybka i zwinna.
Na Eliksirach omawiali składniki. Rose i Katnis zdobyły już 20 punktów dla Gryffindoru. Mieli lekcje z krukonami. Rav dostał 10 punktów. Na zielarstwie było tylko wprowadzenie. Lekcję mieli z Puchonami.  Gryff dostał 10 punktów zowu dzięki Rose. Puchoni zdobyli też 10.  Na zaklęciach uczyli się "Wingariumlewiosaa"  tym razem to Anabeth zdobyła 10 a Ślizgoni 5 bo jako drugiemu udało się Malfoyowy.  Później lunch. Kiedy Al i Jack jedli zupę niemal całość była na stole bo każdy gestykulował największy wyczyn w Quidditchu. W końcu najlepsza lekcja jaką mogli mieć.  O.P.C.M. na której nauczała mama Jamesa i Ala. Uczyli się teorii jutro praktyka.  Następnego dnia nikt nie uważał na lekcjach każdy czekał na Casting do drużyny.  W końcu o 6 zebrali się na boisku chyba wszyscy gryffoni. Kapitanem był syn Wooda Robbie.  Był podobny do Wooda niemal taki sam. Tylko miał szarawe oczy.  Niektórzy nie umieli latać na miotle. 
- Najpierw szukający.  - oznajmił Robbie
Pięciu wystąpiło, w tym Al.
- Szukamy kogoś szybkiego, i zwinnego. Nie możecie korzystać ze swoich mioteł. Weźmiecie stare Nimbusy 1999. Chcemy ocenić po umiejętnościach nie po miotle. Rozpocznijcie od okrążenie boiska. - Wood skończył.
Al i czterech innych kandydatów dosiadło mioteł. Kiedy skończył się wyścig Al był pierwszy ale na remisie z jakimś chłopakiem z 5 klasy,  na drugim miejscu była Kejt, za raz po niej  jakiś chłopak z trzeciego roku i na końcu nie znajomy mu dziewczyna. Okazało się że pomyliła i zamiast pójść na Casting do krukonów poszła do Gryffonów.  Odpadła razem z niewiele szybszym chłopakiem z trzeciego roku. Zostało ich trzech.  
- Dobrze się spisaliście. Teraz chcę zobaczyć was indywidualnie.  Pierwszy Potter. - oznajmił Wood
Al poszedł za Robbiem.  Po kolei Wood rzucał piłkami golfowymi we wszystkie strony a Al musiał łapać. Albus złapał wszystkie piłki. 
- No, no no. Widać że jesteś synem Harrego Pottera. - rzekł  Wood.
Kejt nie złapała tylko jednej piłki. Okazało się że tamten z piątego roku nie jest taki dobry. złapał zaledwie jedną piłkę. Albus został szukającym. A James był dumny.  Rose powaliła konkurencje i została obrońcą. Siostra Anabeth - Samanta została pałkarką a Arthur jest ścigającym.   Drużyna była taka: Ścigający : James Arthur i Alen. Szukającym jest Al a obrońcą Rose. Pałkarzami jest Wood i Sam.

niedziela, 22 czerwca 2014

2. Nowa znajomość

Kiedy weszli do Wielkiej Sali zobaczyli starszych uczniów którzy ich obserwowali.  Rozpoczęła  się ceremonia.  Kiedy profesor Longboton przeczytał nazwisko " Potter Albus " wszyscy zamarli. Kiedy Al przechodził obok pana profesora szepnął mu: "powodzenia"  Newile był przyjacielem rodziny.  Potter włożył tiarę. Ona szepneła mu:
-  Jesteś bystry. Tak jak twój ojciec. Naprawdę nadajesz się na ślizgona, ale widzę ciebie bardziej jako dzielnego Gryffona. No więc GRYFFINDOR! - to ostatnie tiara wykrzyczała. 
Al zadowolony i przerażony pobiegł do stołu w którym słychać było okrzyki.  Tedy jako prefekt pogratulował mu. Rose też trafiła do Gryffu. Jednak ku zdziwieniu wszystkich Scorpius, syn Dracona Malfoya został krukonem.  Jednak Ala to nie obchodziło. Całą uwagę poświęcił pięknej dziewczynie. Włosy miała blond oczy zielone jak szmaragdy, takie same jak jego ale jednak najbardziej powaliło go to że ma niesamowite poczucie humoru i tryskała energią.  W końcu pod koniec uczty zaczął z nią rozmawiać. 
- He he hej - powiedział Al jąkając się a ona się rozpromieniła.
- Hej! Nazywam się Kejt. - zaczeła
- Ja Albus. - stwierdził nieśmiało
- Potter? Wiele słyszałam o twoim tacie. To on założył gwardie Dumbyldora i on pokonał Voldemorta. - co jak co ale zaimponowała Alowi. Nie swoją wiedzą tylko użycia słowa Voldemorta. Każda dziewczyna którą znał nawet jego mama nie lubiła o nim mówić po imieniu.
-  Tak. Na którym jesteś roku? - zapytał Al
- Na 1 tak jak ty. O poznaj mojego kolegę Jack Dursley! - powiedziała Kejt
Wtedy zamurowało Ala. 
- Czy twój tata nie nazywa się Dudley Dursley a dziadkowie Weron i Petunia? - zapytał
- Tak. Skąd ty to wiesz? Pewnie jesteś synem Pottera! - zapytał Jack  
- Jesteśmy kuzynami! O matko. Jak nazywa się twoja mama? - puutał Al z podnieceniem.
- Parwatii. - odrzekł ze spokojem Jack 
                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że się podobało. Kolejny rozdział może dziś. Miłedo czytania! I nie zapomnijcie komentować! 

piątek, 20 czerwca 2014

1. W pociągu

                                            
                                               ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Cześć! Jestem nową blogerką. Była bym wdzięczna za uwagi i komy, bo one naprawdę motywują. Piszcie co myślicie nawet hejtujcie ale piszcie czemu wam się podoba kub nie podoba. Miłego czytania! ( Fred to syn Ghorga) 

                                                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
-  Jak myślicie, naprawdę trafię do Sitherinu? - rozmyślał Albus.
- No pewnie że nie co ty opowiadasz?- stwierdziła Rose 
Nagle wszedł do pociągu James rycząc ze śmiechu.
- Co cię tak bawi? - zapytała
- Ja bym raczej zapytał co znowu zrobił za dowcip. - stwierdził Al
 - Podrzuciłem łajnobąbę razem z Tedym  pod przedział ślizgonek z 3 klasy. Krzyczały ze zdenerwowania jakieś 10 min. ! - powiedział jednym wdechem James.
- Dostaniesz szlaban! Jeszcze się nie zaczął rok szkolny a ty wpadniesz w kłopoty... - powiedziała zdegustowana Rose. 
- Bez obrazy ale widać że jesteś córką Hermiony. - powiedzieli chórem James i Al
- Lepiej się przebierzemy, zaraz wysiadka. - mówiła Rose sięgając po kufry.  
Kiedy pociąg się zatrzymał  i wysiedli zobaczyli piękny zamek, a mianowicie Hogwart.
- Piszoroczni! Piszo.. Ach mo;
je plecy. Piszoroczni do mnie! - Zawołam stary już Hagrid. 
Kiedy zobaczył Al powiedział:
- Czysty tata. 
Kiedy wsiedli do łódek popłyneli wprost do zamku.
                                          ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Wiem bardzo mało... Ale jutro postaram się zrobić 3 rozdziały dłuugie :D