- Jesteś bystry. Tak jak twój ojciec. Naprawdę nadajesz się na ślizgona, ale widzę ciebie bardziej jako dzielnego Gryffona. No więc GRYFFINDOR! - to ostatnie tiara wykrzyczała.
Al zadowolony i przerażony pobiegł do stołu w którym słychać było okrzyki. Tedy jako prefekt pogratulował mu. Rose też trafiła do Gryffu. Jednak ku zdziwieniu wszystkich Scorpius, syn Dracona Malfoya został krukonem. Jednak Ala to nie obchodziło. Całą uwagę poświęcił pięknej dziewczynie. Włosy miała blond oczy zielone jak szmaragdy, takie same jak jego ale jednak najbardziej powaliło go to że ma niesamowite poczucie humoru i tryskała energią. W końcu pod koniec uczty zaczął z nią rozmawiać.
- He he hej - powiedział Al jąkając się a ona się rozpromieniła.
- Hej! Nazywam się Kejt. - zaczeła
- Ja Albus. - stwierdził nieśmiało
- Potter? Wiele słyszałam o twoim tacie. To on założył gwardie Dumbyldora i on pokonał Voldemorta. - co jak co ale zaimponowała Alowi. Nie swoją wiedzą tylko użycia słowa Voldemorta. Każda dziewczyna którą znał nawet jego mama nie lubiła o nim mówić po imieniu.
- Tak. Na którym jesteś roku? - zapytał Al
- Na 1 tak jak ty. O poznaj mojego kolegę Jack Dursley! - powiedziała Kejt
Wtedy zamurowało Ala.
- Czy twój tata nie nazywa się Dudley Dursley a dziadkowie Weron i Petunia? - zapytał
- Tak. Skąd ty to wiesz? Pewnie jesteś synem Pottera! - zapytał Jack
- Jesteśmy kuzynami! O matko. Jak nazywa się twoja mama? - puutał Al z podnieceniem.
- Parwatii. - odrzekł ze spokojem Jack
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Mam nadzieje że się podobało. Kolejny rozdział może dziś. Miłedo czytania! I nie zapomnijcie komentować!
Niestety znów krótko i znów dużo błędów. Zdecydowanie za dużo jak na taki króciutki tekst :(
OdpowiedzUsuńPrzypomnę o stawianiu przecinków w zdaniach złożonych, bo ich nie stawiasz, a to są już poważne błędy. Za mało opisów. Mogłabyś opisać Wielką Salę albo Jacka :) I jeszcze coś - pisze się Vernon, nie Wernon :)
Radziłabym Ci też nie używać takich skrótów jak "Gryffu". Lepiej napisać tak >>Rose też trafiła do Domu Lwa<< lub >> Rose też trafiła do tego samego domu co chłopak<<
Jeśli chodzi o jąkanie się Albusa to napisałbym tak:
- He-he-hej - powiedział Albus, jąkając się, a ona się rozpromieniła.
I jeszcze bardzo zmartwił mnie ten fragment o Voldemorcie. Jest tam powtórzenie. W takim krótkim fragmencie to niedopuszczalny i poważny błąd. Może spróbuj to napisać inaczej, np. tak
>>- Potter? Wiele słyszałam o twoim tacie. To on założył gwardię Dumbledora i on pokonał Voldemorta. - Co jak co, ale zaimponowała Alowi. Nie swoją wiedzą, tylko użyciem imienia Czarnego Pana. Każda dziewczyna, którą znał, nawet jego mama, nie lubiła o nim mówić po imieniu.<<
Nazwisko byłego dyrektora pisze się Dumbledore, a nie Dumbyldore :) + Nie ma takiego imienia jak "Kejt". Jest Kate. Formę "Kejt" używamy w wymowie :)
A tak poza tym pamiętaj, żeby stawiać kropki na końcu zdań! :)
Mimo tych błędów widzę lekką poprawę. Wprowadziłaś więcej bohaterów, akcja powolutku się rozkręca, oby tak dalej!
Pozdrawiam
Lily :)
PS Nie przejmuj się, początki zawsze są trudne :D
Znów malutko tekstu, widzę znów interpunkcję w niektórych zdaniach nie ma kropek :(
OdpowiedzUsuńPamiętaj początki są trudne :)
Znów malutko tekstu, widzę znów interpunkcję w niektórych zdaniach nie ma kropek :(
OdpowiedzUsuńPamiętaj początki są trudne :)